Szlak Niepodległości      
Szlak Niepodległości
Fundacja na Rzecz Ochrony Krajobrazu Kulturowego

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz ze środków Gminy Stanisławów.


Miejsce straceń Powstańców Styczniowych w Budach Wielgoleskich.
(gm. Latowicz, pow. miński)
 

   

W lesie pomiędzy miejscowościami Budy Wielgoleskie oraz Borówek znajduje się wzniesienie na którym wg lokalnej tradycji wojska rosyjskie dokonywały egzekucji pojmanych Powstańców Styczniowych oraz wspierających ich chłopów.


1) Według miejscowej tradycji po lewej stronie drogi z Budek Wielgoleskich do Borówka miała być ustawiona szubienica, gdzie Rosjanie dokonywali egzekucji schwytanych powstańców i pomagających im mieszkańców Budek Wielgoleskich. Ciała grzebano na pobliskiej piaszczystej wydmie. Kiedy w ciągu kilkunastu ostatnich lat eksploatowano piasek, jako surowiec do budowy, natrafiono na stare mogiły i szczątki pochowanych tam ludzi. (Relacja ustna p. Anny Stępińskiej z Budek Wielgoleskich).

 

Najpewniej było to związane z bitwą stoczoną przez partię Kazimierza Kobylińskiego 4 Listopada 1863 roku  pod Mienią. Po bitwie tej Rosjanie przez cały dzień ścigali Powstańców, pościg swój pod wieczór zakończyli właśnie w Borówku, Tam dowódca wojsk rosyjskich, wezwał ochotników, aby udali się do okolicznych wiosek na poszukiwania miejsc schronienia Powstańców, takie rozpuszczenie wojsk po wsiach musiało być bardzo tragiczne w skutkach. Zapewne poza tropieniem Powstańców doszło do wielu gwałtów i rozbojów na miejscowej ludności. Złapanych Powstańców, jak także ukrywających ich gospodarzy musiano przyprowadzić do Borówka. Prawdopodobnie 5 listopada pojmanych powieszono na ustawionej szubienicy.

Krzyż ustawiony nieopodal wydmy na której maja znajdować się groby wojenne czasów Powstania Styczniowego.  

Poniżej przebieg potyczki i odtworzona przez nas trasa ucieczki rozbitych Powstańców oraz pogoni wojsk dowodzonych przez
Rotmistrza Sthal-von-Holstein.

Przekazy Archiwalne.

Wiadomości z pola bitwy, nr4 z 6 marca 1863.  (jak wyżej).

Dziennik Powszechny. Pismo Urzędowe,
Polityczne i Naukowe. Nr 266 z dnia 8 (20) listopada 1863 r.”

1. Miejsce odbicia z rąk Kozackich ks. Stępkowskiego, jednocześnie miejsce Objawień Maryjnych.
2. Miejsce w którym stała szubienica na której Rosjanie wieszali Powstańców, najprawdopodobniej egzekucje te miały miejsce 5 Listopada 1863 roku.

3. W tych też okolicach miejscowa ludność ukrywała rannych Powstańców po bitwie pod Gocław - Żelazną stoczoną przez Oddział Żychlińskiego 24 sierpnia 1864 roku.

Rannego Żychlińskiego przewieziono do Dworu Karskich, chodzi tu o dwór w Pogorzeli znajdującej przy drodze z Mińskiem a Siennicą,  w czasach Powstania Styczniowego majątek te należał właśnie do Karskich. Możliwe, że Z dworu Karskich Żychlińskiego przewieziono do Starego Dworu za Kałuszynem w kierunku na Wierzbno, który wielokrotnie wspierał gościną Powstańców Styczniowych. Z opisu jasno wynika, że po bitwie pod Żelazną o 1,5 h piechotą od Borówka powstańcy licznie szukali pomocy i schronienia po okolicznych wsiach. W dniu następnym Rosjanie zaczęli akcję wyłapywania pozbawionego dowództwa oddziału Żychlińskiego. Niewykluczone, że szubienica w Borówku ustawiona została przez Rosjan po bitwie pod Żelazną.

Przekazy Lokalne.

Bardzo cenne informacje zebrane zostały przez księży Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Wielgolesie poniżej:

Podczas powstania styczniowego mieszkańcy Wielgolasu, Chyżyn, Transboru, Borówka i Kamionki znów występując do walki z zaborcą dali wyraz swych postaw patriotycznych. Wstępowali do działających w tym rejonie oddziałów ks. Stanisława Brzóski, oddziału Marcina Borelowskiego z Siennicy, który działał w rejonie Mińsk-Mrozy oraz do latowickiego oddziału porucznika Pawła Ługowskiego. W okolicach Wielgolasu rozciągały się jeszcze w XIX wieku olbrzymie kompleksy leśne, które umożliwiały powstańcom prowadzenie szerokiej działalności partyzanckiej. Wydaje się bardzo prawdopodobne, że na Miejscu Zjawienia powstańcy spotykali się na wspólnej modlitwie. Nie mogli pójść do kościoła w Latowiczu czy Siennicy, bez narażenia na aresztowanie czy egzekucję. Prawdopodobnie nieopodal tegoż miejsca chowano poległych w walkach. Zapewne powstańcy jako pierwsi postawili w lesie, na wzgórzu trzy drewniane krzyże. Chociaż trudne czasy zaboru rosyjskiego wymazywały ze świadomości mieszkańców pamięć o patriotycznych  postawach ich przodków, pewne informacje mogły pozostawać w postaci zakamuflowanej. Tylko w takiej postaci mieszkańcy Wielgolasu mogli przekazać informacje o udziale w powstaniach, swym dzieciom bez obawy, że zostaną ujawnione i przysporzą im kłopotów. Choć faktem popartym licznymi opisami, wspomnieniami i miejscową tradycją, tak bardzo przywiązaną do historii, jest pojawienie się w XIX wieku Matki Bożej w Wielgolesie, początków otaczania pamięcią „Miejsca Zjawienia” należy doszukiwać się w czasach powstań narodowych - zapewne Powstania Styczniowego. Nie umniejsza to w niczym rangi objawień Matki Bożej w Wielgolesie, a wprost przeciwnie - pokazuje nam jak ścisły jest związek historii narodu polskiego z Kościołem Rzymskokatolickim. Za hipotezą tą przemawiają liczne epizody z czasów powstania styczniowego, które miały  miejsce w Wielgolesie i jego okolicach. Ks.S.Antosiewicz przyznał w 1934r., że „W tym miejscu, gdzie trzy krzyże pośród lasu stoją, spotykają się pobożni w tradycji po ojcach swoich”. Ta „tradycja po ojcach” może odnosić się właśnie do powstań narodowych.

Oto kilka relacji ustnych i zapisanych w dokumentach epizodów z czasów Powstania Styczniowego, które przemawiają za słusznością postawionej hipotezy:

1) Według miejscowej tradycji po lewej stronie drogi z Budek Wielgoleskich do Borówka miała być ustawiona szubienica, gdzie Rosjanie dokonywali egzekucji schwytanych powstańców i pomagających im mieszkańców Budek Wielgoleskich. Ciała grzebano na pobliskiej piaszczystej wydmie. Kiedy w ciągu kilkunastu ostatnich lat eksploatowano piasek, jako surowiec do budowy, natrafiono na stare mogiły i szczątki pochowanych tam ludzi. (Relacja ustna p.Anny Stępińskiej z Budek Wielgoleskich). Najpewniej było to związane z bitwą stoczoną przez partię Krzysztofa Kobylińskiego pod Mienią. Po bitwie tej Rosjanie przez cały dzień ścigali Powstańców, pościg swój pod wieczór zakończyli właśnie w Borówku, gdzie zapewne powieszono złapanych Powstańców jak i osoby im pomagające.

2) Wiele jest opowieści o błędnych ognikach, światłach w lesie, świecących drzewach, ognistych kulach i poświacie w lasach wielgoleskich. Mieszkańcy Wielgolasu i Budek Wielgoleskich lokalizują większość tych niewytłumaczalnych zjawisk w lesie na zachód i północny-zachód od kościoła. Wiele jest też relacji ustnych, które mogą wyjaśniać przyczyny tych fenomenów świetlnych, a dotyczących mogił powstańców, których wiele ma znajdować się właśnie w tym rejonie. (relacje ustne p.Leokadii Gala z Budek Wielgoleskich) Weryfikacja tych dwóch rodzajów opowieści daje realne wytłumaczenie tych na pozór fantastycznych zjawisk. Otóż jeśliby faktycznie w takim miejscu zostało pochowane niegdyś dużo ciał organizmów, to metan powstający w wyniku beztlenowego rozkładu szczątków organiczych może ulegać samozapaleniu. Ognistą poświatę może natomiast wywoływać fosfor, który uwalnia się z ciał organizmów i jak wiadomo ma właściwości fluorescencyjne. Oczywiście zjawiska te z upływem lat stawały się coraz słabsze, chociaż jak się wydaje jeszcze dziś w letnią noc po obfitych opadach deszczu można by na miejscu mogił powstańców obserwować świetlistą poświatę.


3) W 1863r. przyjechał do Latowicza oddział konnicy rosyjskiej (jedna kompania strzelców i około 100 kozaków) w celu aresztowania ks.Antoniego Stępowskiego, proboszcza parafii Latowicz, który pomagał powstańcom i miał kontakty z ks.S.Brzóską. Ks.A.Stępowski ukrył się w kościele na ambonie, jednak został odnaleziony i aresztowany. Konwój eskortujący księdza z Latowicza do Mińska liczył około 100 żołnierzy. Powóz w którym wieziono w towarzystwie oficerów księdza otaczali ze wszystkich stron żołnierze i poprzedzała go straż przednia. Powstańcy dowiedziawszy się o tym wypadku przygotowali zasadzkę w lesie pomiędzy Wielgolasem a Drożdżówką. Oddziałem powstańczym dowodził Kuczyk. Gdy Rosjanie jechali przez Wielgolas i minęli boczną drogę do dworu w lesie padły strzały. Zaskoczeni Rosjanie oddali tylko 3 salwy raniąc jednego z powstańców, a innego zabierając do niewoli. Na placu boju pozostało dwóch zabitych Rosjan, a kilkunastu rannych zabrali do Siennicy. Rosyjska eskorta obawiając się poważnych strat, tym bardziej że wiedzieli jak ważną osobą jest dla Polaków ks. Antoni Stępowski, rzucili się do ucieczki. Ksiądz Antoni wrócił szczęśliwie do Latowicza, a powstańcy cieszyli się, że odbili swego pasterza i nie ponieśli przy tym poważnych strat.


4) Liczne relacje ustne mówią o udziale mieszkańców Wielgolasu i okolicznych wiosek w Powstaniu Styczniowym. Nieżyjący już p.Jan Górski, opowiadał o tym, iż chłopi z Transboru brali udział w Powstaniu Styczniowym. Również w Borówku wielu włościan wystąpiło do walki o wyzwolenie narodowe. „Po upadku powstania, jego uczestnicy co roku w rocznicę tamtych wydarzeń dostawali w karczmie za darmo gorzałkę i zakąskę” - opowiadał Andrzej Zwierz, któremu z kolei przekazał te informacje jego dziadek Józef. W rodzinie Zwierzów z Borówka tradycje związane z powstaniami były bardzo kultywowane, ponieważ w walkach 1863r. brał udział Franciszek Zwierz.


5) Dnia 11 marca 1863r. powstańcy stoczyli walkę pod wsią Kamionką, w rejonie Wielgolasu z oddziałami rosyjskimi, którymi dowodził kapitan Kalinowski. Po bitwie tej oddział powstańczy wycofał się w rejon lasów wielgoleskich, gdzie zawsze znajdowali oni schronienie i pomoc miejscowej ludności.


6) Oddział powstańczy z Latowicza, liczący około 30 osób którym dowodził por. Paweł Ługowski, uzbrojony w sztucery i pistolety, działał często w okolicach Wielgolasu, Seroczyna i Stoczka.


Opowieści te można traktować jedynie jako poszlaki zaprezentowanej wyżej hipotezy. W tradycji ustnej nie zachowały się - co zresztą przewiduje hipoteza - żadne opowieści łączące bezpośrednio początek otaczania pamięcią „Miejsca Zjawienia” z powstaniami. Dowodem naukowym byłyby konkretne zapisy w dokumentach źródłowych lub mogiły powstańców w okolicach „Miejscach Zjawienia”. Poszukiwania dowodów naukowych wciąż trwają.
 

Fundacja pomnika.

Krzyż Styczniowy ustawiony przez mieszkańców na końcu wsi u podnóża wydmy. 

Prawna Ochrona miejsc pamięci narodowej.

Miejsce występowania mogił wojennych poza ochroną prawną.  

Zagrożenia.

Konieczne przeprowadzenie pilnych badań archeologicznych i ekshumacyjnych.

Możliwość wystąpienia nieznanych mogił wojennych.

Bardzo wysokie z uwagi na relacje dotyczące odnajdywania przy wybieraniu piasku ludzkich szczątków.

Lokalizacja na mapie.

Gwiazdką oznaczono miejsce egzekucji Powstańców Styczniowych. 

Literatura:

 Powstańcy w Wielgolesie, Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Wielgolesie

Stanisław Zieliński, Bitwy i potyczki 1863-1864

Wiadomości z pola bitwy, nr4 z 6 marca 1863.  (dostępne  na www.polona.pl ).

 

 

Szlak Niepodległości jest narzędziem edukacyjnym stworzonym przez Fundację na rzecz Krajobrazu Kulturowego.

Szlak pomyślany został jednocześnie jako Przewodnik Turystyczny, narzędzie edukacyjne na potrzeby organizacji terenowych gier historycznych oraz element realizacji misji naszej Fundacji związanej z ochroną miejsc pamięci narodowych zaś szczególnie grobów i cmentarzy wojennych.

Lista dostępnych punktów Szlaku Niepodległości

 

fundacja @ krajobraz.org.pl 

KOD QR miejsca pamięci.  Gdyby obok tego miejsca nie było tabliczki z takim kodem, prosimy o poinformowanie o tym naszej Fundacji. Mniejszy kod QR 8mieszczony na tablicy linkuje do punktowanego zadania.

 

  KOD QR miejsca pamięci 
 

 

Zapraszamy na stronę społecznościową Szlaku Niepodległości.